Jeden z najbardziej wyczekiwanych samochodów 2008 roku. Jeden z najpiękniejszych i najbardziej ekscytujących. Najnowszy Dodge Challenger... został wysprzedany! Przynajmniej tylko w produkcji na przyszły rok. Paranoja czy ewenement?
3 grudnia 2007 Dodge oficjalnie zaczął zbierać zamówienia na najnowsze wcielenie Challengera. Z przewidywanych 5000 limitowanych sztuk na 2008 rok (każda z osobnym numerem serii), pierwszego dnia rozeszło się... 4300. Drugiego dnia następne 1700 i tak kolejni chętni muszą czekać kolejny rok. Dlaczego tak się stało? Po pierwsze cena - 37 995 dolarów za nowiutkiego Challengera z V8 HEMI o pojemności 6,1-litra i mocy 425 KM to świetna propozycja. Po drugie legenda - mało jest aut na świecie, których nazwa tak mocno elektryzuje. W wypadku Challengera, który jest odrodzonym muscle carem, jakakolwiek rekomendacja jest zbędna.
Nie ma się więc co dziwić, że ludzie tracą głowę dla tak pieknego dzieła sztuki. Wskrzeszony z grobów legendarny Dodge Challenger doczekał się swojego godnego następcy. Gdy debiutował w postaci konceptu w zeszłym roku, rozpadło się wiele związków, dużo ludzi zachorowało, dzieci przestały dostawać zabawki. Tylko dlatego, że wszystkich automaniaków ogarnęła "Challengeromania". Każdy zapragnął mieć tą wielką, amerykańską legendę szos, która w latach 70-tych straszyła na ulicach. Inne klasyki - Ford Mustang czy Chevrolet Corvette - już po prostu nie wystarczają. Ludzie chcą muscle cara z prawdziwego zdarzenia.
Co prawda oficjalne zdjęcia seryjnego samochodu dają nam jedynie przedsmak tego, co wkrótce zobaczymy, jednak widząc je od razu możemy stwierdzić, że Challenger Concept był niemalże idealnie odwzorowaną zapowiedzią. Te same linie, kolor, styl - jedynie szczegóły, takie jak reflektory czy tylne lampy będą odróżniały go od auta produkcyjnego. Dopuszczona jako pierwsza do sprzedaży odmiana SRT8 będzie lakierowana w trzech kolorach: pomarańczowym, czarnym i srebrnym. Z wiadomego względu ten pierwszy cieszył się największą popularnością wśród zamawiających. Oczywiście nie mogło zabraknąć klasycznych, przebiegających przez nadwozie dwóch (wykonanych z włókna węglowego) pasów.
Na koniec jednak zostawiłem Wam dobre wiadomości. Otóż trzy pierwsze specjalne egzemplarze Challengera SRT8 zostaną wystawione aukcjach. Numer 1 trafi do Scottsdale, gdzie w dniach 12-20 stycznia będzie licytowany dzięki organizacji notMYkind. Challenger No 2 zostanie natomiast wystawiony 26 września na aukcję zorganizowaną dla dilerów Dodge'a. Trzecia sztuka trafi pod młotek internetowy - tym egzemplarzem zajmie się popularny na całym świecie serwis ebay. Poza tym Dodge oczywiście zamierza wprowadzić słabsze, nielimitowane odmiany Challengera, które zapewne będą schodzić z taśm fabryki w Brampton (Ontario) w Kanadzie niczym ciepłe bułeczki o poranku. Pozostało więc czekać do oficjalnej premiery, która odbędzie się 6 lutego 2008 roku podczas Salonu Samochodowego w Chicago. Zastanawiam się, czy pakiet "pies + teściowa + kolekcja ulubionych filmów + klaser z rzadkimi znaczkami" wystarczyłby mi na zakup takiego Challengera...
Chyba się tam wybiorę, żeby zobaczyć to auto Świetnie udało im się połączyć w nim wszystko co powinno być (według mnie) w takim samochodzie. Pozostało nam tylko gratulować i życzyć kolejnych, świetnych pomysłów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum