Wysłany: 2008-04-10, 21:16 Linia przerywana. Nie wolno wyprzedazać?
Ostatnio rozmawialem ze znajomym. Pochwalil sie ze dostal 2 punkty i 100 zl mandatu za wyprzedzanie. Ale linia byla przerywana. Nie chcialem mu dacwiary. Powiedzial ze sa dwa rodzaje linii przerywanych. Te gdzie pasy sa dluzsze i sa rzadziej rozmieszczone "pozwalaja" na wyprzedzanie. Tam gdzie pasy sa namalowane blisko siebie i sa ktortkie nie wolno wyprzedzac. Wiec jak to jest?
Ktoś walnął ściemę - albo znajomy albo policjant.W oznakowaniu poziomym jezdni,jedyną linią,której nie można przejechać jest linia ciągła(znak P2),linia jednostronnie przekraczalna(znak P3) i linia podwójnie ciągła(znak P4).
Linia,o której mówił znajomy to linia oznaczona jako znak P6,jest to linia ostrzegawcza,w której kreski są dłuższe od przerw,rozdzielająca pasy ruchu i informująca o zbliżaniu się do linii ciągłej.Zaden przepis nie zabrania wyprzedzania na takiej linii,dopóki jest ona przerywana.
Chyba,że znajomy wyprzedzał na linii przerywanej na skrzyżowaniu.Wówczas jest to zabronione,ponieważ na skrzyżowaniu nie wolno wyprzedzać.No i pozostaje jeszcze taka możliwość,że była linia ciągła,ale był znak zakazu wyprzedzania.
Teraz to już "po ptokach"... Jeśli dostał mandat i go podpisał, to znaczy, że się zgadza z nałożoną karą (a tym samym przyznaje się do popełnienia wykroczenia) i może jedynie założyć teraz sprawę z powództwa cywilnego...
Ale następnym razem... może nie podpisywać mandatu - to też dla wszystkich informacja: mandatu nie trzeba przyjmować! Można zażyczyć sobie skierowania sprawy do Sądu Grodzkiego. Niestety, jeśli jest to daleko od miejsca zamiueszkania, może okazać się to bardziej kosztowne (dojazd na posiedzenie Sądu lub rozprawę) niż np. mandacik "za niemanie pasów"... Ale warto się czasem postawić niebieskiemu, zwłaszcza, kiedy ewidentnie próbuje nas nakłonić do skorumpowania Go...
Nawet jak się podpisze mandat,to można się od niego odwołać,tłumacząc np. że przy podpisywaniu był skołowany i wystraszony.Nalezy wówczas przespacerować się na komendę i poprosić o skierowanie sprawy do Sądu Grodzkiego.Masz takie prawo.Nawet jak policjant na komendzie bedzie mówił inaczej.
mnie tez chcieli wkrecic... jechalem ze szkoly do domu... i wyprzedzalem... byla linia wtedy jeszcze pojedyncza... gdy zjezdzalem na poprawny pas to byla juz podwojna... a co za tym idzie... smerfy za mna... ;/ i gadka do mnie z tym ze zaczalem brac samochod na podwojnej... ja swoje oni swoje... zostalem przy swoim... i nie przyjalem mandatu. niech mi najpierw udowodni ze bralem na podwojnej... wg mnie... jezeli skoncze wyprzedzac to musze zjechac na swoj pas mimo tego jaka linia jest... to normalne... a wychodzi na to ze mandat chca mi wlepic wlasnie za to ;/
A właśnie panowie bo ja się dzisiaj dowiedziałem że jeżeli zacząłeś wyprzedzanie na przerywanej linii i zaczęła się linia ciągła to nie można zjechać na przeciwny pas choć jest się na przeciwnym pasie.
Ja cały czas byłem przekonany że jeżeli zaczęło sie wyprzedzanie na linii przerywanej i nagle zaczęła się ciągła to można było zjechać na swój pas, a dzisiaj się dowiedziałem od rodzinki że tak nie jest, a podobno o tym wypowiadał się policjant w TV na TVN Turbo, i dlatego chce się dowiedzieć o tym coś wiecej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum