Wysłany: 2007-12-26, 18:53 Wasze Przygody z Motorkami
Witam.
Forum Motoryzacyjne a więc warto wspomnieć o Motorach :D
Proszę Każdego kto jeździł już kiedyś motorem niech napisze Parę zdań, o tym czym jeździł albo czym nadal jeździ oraz jego przygody, śmieszne historie lub doświadczenia :D
Zacznę od siebie ;p
Ja rozpocząłem przygodę na Yamaszce Virago 535. Pojemność jak na 1 motorek całkiem ładna :) Nie za mała ani za duża... polecam osobą które mają głowę na karku zaczynać od tej pojemności. Wiadomo że to choper, ogólnie sam lubię jeździć tego typu motorkami ale nic do szosówek nie mam :) osobiście uważam każdy motor za cud natury ;p
Miałem okazje jeździć na wielu motorkach i mówiąc szczerze ten malutki choper który zresztą mam do chwili obecnej w stosunku do innych bardzo dobrze mi się prowadzi, jest wygodny na trasy max 500 km.. ale i tak uważam go za coś wspaniałego : ). Moim skromnym marzeniem jest Yamaha MT 01 która jest z wyglądu w połowie turystyczna a w połowie szosówka ale ma elementy Choperka
Jak nasuną mi się jakieś śmieszne historie warte przytoczenia od razu wam przytoczę ;)
Aha, i niestety nie mogę wam pokazać fotek Yamaszki bo nie mam przy sobie ale jak będę miał wstawie ; )
Wiek: 26 Dołączył: 18 Gru 2007 Posty: 95 Skąd: Dark City
Points: 103
Wysłany: 2007-12-29, 10:55
Ja osobiście przejechałem sie na motorku marki Harley-Davidson oczywiście to motor mojego kuzyna ale jak pierwszy raz wsiadłem na niego i kuzyn przewiózł mnie na nim kawałek jak zeszedłem to nogi mi latały jak nie wiem co.
Dobry sprzęt dla osób które mają zamiłowanie do tych maszyn wspaniała rzecz naprawdę jeśli ktoś nie przejechał sie tym pogromcą szos :D to polecam jak najbardziej
Mam dość duże doświadczenie jeśli chodzi o prowadzenie hehe ;p To ze cholery się trudno prowadzi to bzdura !!! Naprawdę, nie mówię tak bo akurat mi się tak podoba dziele się szczerze z moją opinią która jest oparta na doświadczeniu. Jak 1 raz wsiadałem na choppera ( była to konkretnie kierownica w kształcie wykrzywionych rogów ) nie potrafiłem sobie wyobrazić jak się tym będzie skręcać i do tego waga 200kg samej maszynki. Ale po 1 jeździe zmieniły się moje poglądy… Naprawdę w zakręty wchodziło się bosko, co jest prawdą to to że obojętnie jaki motor masz to nie można od razu na nim szaleć obojętnie jakie masz doświadczenie i od ilu lat jeździsz. Praktycznie podobnie jak z samochodem ale uważam ze bardziej. Motor trzeba wyczuć. To jest kwestia jerzdzenia, po czasie wiesz na ile możesz sobie pozwolić, znasz maszynę. Twoje umiejętności po prostu rosną :) Gdy wsiadłem na czopper z widelcem 115 cm i prostą kierownica nawet już po tym jak jeździłem na tym poprzednim myślałem że będzie ciężko i było inaczej ale kwestia przyzwyczajenia :) uważam ze chodzi tu tylko i wyłącznie o przyzwyczajenie i z czasem o wyczucie swojej maszynki :) oczywiście są maszynki które lepiej i które gorzej mi się prowadziło .. ale ogólnie nie zgadzam się z tym że ludzie mówią „ Copper się strasznie opornie i ciężko prowadzi „ Bzdura :)
wiem. włożyłem w nią dużo czasu, serca i pieniędzy karbonowe lusterka i końcówki kierownicy. Opony michelin od małego ścigacza, przerabianie układu wydechowego, modyfikacje ramy i kanapy, skracanie przedniego błotnika, malowanie i wiele wiele innych
_________________ Nie bój się rozpoczynać nowych wątków - jeżeli będzie coś nie tak to ja go usunę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum