Wysłany: 2008-03-27, 21:42 wielkosc silnika a bezpieczeństwo zderzeniowe
Po obejrzeniu silnika v12 5,7 w mecrcedesie klasy e (AMG) jakoś tak przyszło mi do glowy jak to właściwie te auto musi sie zachowywac podczas zderzenia dajmy na to czolowego. silnik jest wielki wypelnia cala komore no i jest elementem sztywnym... przeciez to auto ma raptem ze 20 cm strefy zgniotu! bo tyle mniej wiecej wynosi suma przestrzeni miedzi zderzakiem a silnikiem i miedzy silnikiem a przegroda czolowa! potem juz silnik opiera sie o przegrode czolowa i toruje sobie droge do srodka auta!!
co innego jak mamy pod maska silnik 2,0 tutaj mamy dobre z pol metra wolnej przestrzeni
do tego auta z wielkimi motorami sa duzo lepiej wyposazone a i silniki wieksze tez swoje waza, hmm a konstrukcja karoserii auta jest zwykle ta sama... jak to sie sprawdza w zderzeniu?? no ciekawe moze ktos wie cos wiecej na ten temat czy ktos to wogole bada?
W wypadku smiertelne sa 2 elementy, przeciazenie, ktore powoduje uszkodzenia narzadow wewnetzrnych i uszkodzenia mechaniczne, takie jak zgniecenia, odciecia i urwania.
W sytuacji zderzenia wazne sa 3 rzeczy.
Jedna to wielkosc auta, ktora jak piszesz obrazuje rowniez strefy zgniotu czyli mozliwosci pochloniecia energii. Chodzi o to, aby kabina zostala w calosci, cala reszta moze sie zwinac.
Druga sprawa to masa pojazdu, ktora ma wplyw na energie jaka dany pojazd posiada w momencie zderzenia.
Tzrecia sprawa to sztywnosc pojazdu i jest powiazana z pierwsza. Jezeli masz male, lekkie autko, to lepiej, zeby bylo dosc miekkie. Lepiej niech sie pognie i pojdzie do zlomowania, co uchroni cie przed przeciazeniem. Zamiast na 5 centymetrach, zatrzymasz sie na 30... Czyli twoje cialo wytraci predkosc w dluzszym odcinku czasu, czyli doswiadczy mniejszego przeciazenia. Oczywiscie auto nie moze byc zbyt miekkie, gdyz zostaniez zgnieciony w kabinie.
Jezeli masz duze i ciezkie auto, to dysponujesz wieksza energia. Auto wtedy moze byc sztywniejsze gdyz prawdopodobienstwo, ze trafisz na auto o podobnej lub wiekszej masie (a zarazem energii, chociaz to zalezy tez od predkosci) jest dosc nikle. Auto o wiekszej energii od momentu (a wlasciwie punktu) zderzenia przebedzie dluzszy odcinek drogi (a w zasadzie bedzie dluzej w ruchu, czyli zatrzyma sie mniej gwaltownie). Co oznacza mniejsze przeciazenie. Ze wzgledu jednak na sztywnosc auta, nie pochlonie ono jednak tyle energii, co skutkowac bedzie sytuacja delikatniejsza, ale jednak nadal zblizona do auta malego.
Wystarczy zobaczyc co sie dzieje w przypadku zderzenia sie osoboki z ciezarowka, osobowki odbijaja sie jak pilki.
Na drodze wiekszy i jadacy szybciej pojazd przy zderzeniu z z innym pojazdem ma zawsze wieksze szanse na uchronienie pasazerow.
Co prawda masa ma mniejsze znaczenie niz predkosc, bo energia kinetyczna to mv^2/2, gdzie m to masa a v predkosc, ale tez ma.
Moze troche niemoralnie, ale jak juz macie sie rozbic, to lepiej abyscie trafili na pojazd mniejszy i wolniejszy, co oczywiscie pewnie bedzie smiertelne w skutkach dla pasazerow drugiego auta.
Dlatego ja wychodze z zaloeznia, ze jezeli mam sie rozbic, to bedzie to wjazd w buraki, krzaki, wywalenie dacha, czy ostatecznie jedno z przydroznych drzew (ktore swoja droga powinny byc wyciete a przy drodze nie powinno znajdowac sie nic w odleglosci conajmniej 20 metrow). Tak przynajmniej nikogo nie zabije i moze chociaz ktos sie uratuje.
Ostatnimi laty (od około 15 lat) zmienia sie tendencja w budowie stref zgniotu i samochody o dużych wymiarach są coraz mieksze, a te małe są coraz twardsze. Głównym powodem jest to, że ewentualne zderzenie czołowe jest zjawiskiem, w którym mamy do czynienia z sumą energii obu aut, a konstruktorzy próbują przerzucić jej jak największą część właśnie na duży samochód, gdzie może, ona się rozproszyć.
nawet jest taki fajny crash test na youtube gdzie rover metro wjezdza od tylu z przyzwoita predkoscia w kolumne aut stojacych na autostradzie, i co ciekawe miazdzy konkretnie kilka wiekszych aut przed soba natomiast małe przestarzale metro zniszczone jest w stopniu umiarkowanym.
ale co do meritum sprawy, nawet zeliwny korpus nie budowany z mysla o pochlanianu energii w czasie zderzenia!! moze jak juz to jest to z piata rzecz na która sie patrzy
Jezeli masz duze i ciezkie auto, to dysponujesz wieksza energia. Auto wtedy moze byc sztywniejsze gdyz prawdopodobienstwo, ze trafisz na auto o podobnej lub wiekszej masie (a zarazem energii, chociaz to zalezy tez od predkosci) jest dosc nikle. Auto o wiekszej energii od momentu (a wlasciwie punktu) zderzenia przebedzie dluzszy odcinek drogi (a w zasadzie bedzie dluzej w ruchu, czyli zatrzyma sie mniej gwaltownie). Co oznacza mniejsze przeciazenie. Ze wzgledu jednak na sztywnosc auta, nie pochlonie ono jednak tyle energii, co skutkowac bedzie sytuacja delikatniejsza, ale jednak nadal zblizona do auta malego.
[ Dodano: 2008-03-31, 21:51 ]
Wystarczy zobaczyc co sie dzieje w przypadku zderzenia sie osoboki z ciezarowka, osobowki odbijaja sie jak pilki.
Na drodze wiekszy i jadacy szybciej pojazd przy zderzeniu z z innym pojazdem ma zawsze wieksze szanse na uchronienie pasazerow.
Co prawda masa ma mniejsze znaczenie niz predkosc, bo energia kinetyczna to mv^2/2, gdzie m to masa a v predkosc, ale tez ma.
Moze troche niemoralnie, ale jak juz macie sie rozbic, to lepiej abyscie trafili na pojazd mniejszy i wolniejszy, co oczywiscie pewnie bedzie smiertelne w skutkach dla pasazerow drugiego auta.
a ja bym powiedzial, ze jest to powodowane checia uzyskania lepszego wyniku w debilnych testach euroNCAP.
z tym wyrownywaniem szans to sie zgodze - bo ZMNIEJSZAJA sie szanse przezycia pasazerow tego auta w przypadku realnej sytuacji drogowej, za to zwiekszaja szanse tego drugiego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum